Bloodline

Chciałabym zacząć od wytłumaczenia, czemu zdecydowałam się na angielską nazwę dla cyklu. Powody są czysto pragmatyczne: chodzi o wielość znaczeń, jakie ona ze sobą niesie. Nie będę się zagłębiała w to, jak to jedno słowo można tłumaczyć na język polski, bo nie raz było już ono tłumaczone w literaturze. Dość, że trzy różne tłumaczenia idealnie nadają się dla tytułów trzech tomów, nad którymi od dawna pracuję. No, tak naprawdę to utknęłam na pierwszym.

Bloodline nie jest zatem nazwą dla świata, w którym się będziemy obracać. Jest to tylko etykieta: krótka i zwięzła, co nie zawsze udaje mi się osiągnąć. Sam świat (jak łatwo się domyślić, skoro został przyporządkowany do realizmu magicznego) jest naszym światem: z historią, z kulturą, ze wszystkim. Jedyną różnicą (jeśli faktycznie jest to różnica! ^_~) jest występowanie w nim magii. Realizm magiczny bazuje na założeniu, że magia jest tak dobrze ukryta, że zwyczajni ludzie jej nie dostrzegają lub wręcz jej zaprzeczają.

Jednym z najważniejszych elementów tego świata jest nieuosobione bóstwo Natury, czysta magia świata, która rządzi się własnymi prawami, jest bytem myślącym, choć nieujednostkowionym. Nie można więc powiedzieć, że gdy zechce, to przybiera postać jakieś pięknej nimfy i paraduje potrząsając tym i tamtym, oznajmując przypadkowo spotkanym przechodniom, jak naprawdę jest na tym świecie. Żadnych takich (chociaż może szkoda ^_~).

Magia Natury objawia się w czterech podstawowych Żywiołach. Z nich właśnie, wiele tysięcy lat wcześniej, wyłoniły się stworzenia, które są władzą wykonawczą praw Natury. Należą do nich między innymi syreny. Jak to jednak w życiu bywa, często nie lubi się tych, którzy stoją na straży prawa i co gorsza nie mają opcji „korupcja”. Dlatego w ramach obrony przed niezadowoloną masą (na ogół ludzką), wszechwiedząca i potężna Natura (nie bójmy się używać wielkich słów!), znalazłszy jednostki o idealistycznym nastawieniu, obdarzyła je mocami Żywiołów i tak właśnie powstali Strażnicy Natury. Ponieważ wszystko jest (jakkolwiek dziwnie to zabrzmi) sterowane tą samą magią, dlatego obie te grupy nie mogą używać swojej mocy przeciwko sobie, ani bezpośrednio sobie zagrażać. To zostało wykluczone na starcie (chociaż jak to mówią: dla chcącego, nic trudnego!).

Nie trudno się jednak domyślić, że z czasem także w rodach Strażników (moc była oczywiście dziedziczna, komu by się chciało co chwila nadawać ją komuś innemu!) zaczęli pojawiać się malkontenci, wiecznie niezadowoleni, pragnący czegoś lepszego, zysków na przykład… Po co komu ideały!? Inne rody z kolei odwracały się od magii, udawały, że ona nie istnieje. W jeszcze innych magia zanikła i tylko czasami, wiele pokoleń później pojawiał się jakiś rodzynek, który nie rozumiał, czemu, ilekroć się zdenerwuje, okoliczne domy stają w płomieniach. Ale bez czarnowidztwa! Są też takie rody, które pamiętają, czemu dostały moc, i trzymają się wytycznych! Tylko jest ich bardzo mało.

Jednym słowem, w chwili obecnej wszyscy kierują się jakże praktyczną zasadą: każdy orze, jak może. ^_~

Oprócz wyłonionych z Natury stworzeń, istnieją też (jakżeby inaczej!) wampiry i wilkołaki – tradycyjnie, są one naturalnymi wrogami. Ich walka trwa od zawsze i w zasadzie nic nie można na to poradzić – tak zostały stworzone. Nie chcę tutaj pisać o wszystkich szczegółach, ale sądzę, iż warto wspomnieć, że wampiry nie są chodzącymi trupami. Piją krew, bo to daje im siłę, ale mają własną! Ich długowieczność wynika z magii, którą otrzymały w chwili przemiany. Wilkołaki z kolei są tradycjonalistami – ich magia jest dziedziczna.

Członkowie obu grup przechodzą Rytuał, który ma zwiększyć ich możliwości, albo zupełnie pozbawić ich mocy, a w przypadku wampirów nawet zabić, jeśli są zbyt słabe, by władać taką potężną magią. U wilkołaków Rytuał to nie jest wielkie halo, każdy dzieciak musi przez to przebrnąć, inaczej ciężko nad nim zapanować, gdy się przemienia. U wampirów jednak wszystko jest kwestią decyzji Rady. Jeżeli nowy wampir nie zostanie dopuszczony do Rytuału, to jego szanse na przeżycie drastycznie maleją – w końcu nadal jest stroną w konflikcie.

Jeżeli chodzi o samą Radę, to należą do niej najstarsze, najbardziej zgryźliwe i najpotężniejsze wampiry. Towarzystwo niezbyt przyjemne – wystarczy spojrzeć na Penelopę. Pełny skład Rady jest najściślejszą tajemnicą, a tożsamość Mistrza zna tylko kilka osób (jego słowa są zwykle przekazywane drogą listowną lub uroczyście odczytywane). Zadaniem Rady jest zrzeszanie (wiem, jak strasznie to brzmi ^^’) wampirów do walki z wilkołakami, oraz likwidowanie słabych ogniw, które mogą zaszkodzić sprawie.

Walka między wampirami i wilkołakami jest zupełnie niezależna od działań stworzeń powstałych z Żywiołów i Strażników Natury – przynajmniej programowo. Ale ponieważ wszyscy siedzą w jednym świecie, to czasami jedni są wplątywani, lub sami angażują się w wojnę drugich. W końcu w obydwu wypadkach walka jest globalna!

Oprócz już wspomnianej podstawowej magii Natury – Żywiołów, na świecie jest też wiele innych jej typów. Najogólniej rzecz ujmując, są to jakieś umiejętności, które zostały w pewnym sensie pożyczone od Natury. Władza nad różnymi stworzeniami jest jedną z najpopularniejszych magii, pozwala też na wiele spektakularnych sztuczek, typu metamorfozy.

Opowiadania z tego cyklu są zupełnie niezależne od tych nieistniejących trzech tomiszczy! Nie ma zatem obawy, że czegoś zabraknie. A jeśli jednak zabraknie, to pojawi się tutaj w ramach wyjaśnienia. Ponieważ jednak ogólne zręby fabuły już są, a mnogość wątków nie pozwoli na to, by każdą z postaci opisać dokładnie, dlatego właśnie chciałam przedstawić ich historie gdzie indziej, tak żeby akcent skupił się na nich właśnie. W końcu często najbardziej fascynujące są postaci dalszoplanowe!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s